Insta zmiany, no panic

autor: Adam Promowski, dnia: 14 marca 2016

15 marca Instagram zapowiedział wprowadzenie nowego algorytmu, który sprawi, że posty nie będą się już pojawiały w kolejności chronologicznej. Zapowiedziane zmiany wywołały falę paniki wśród użytkowników aplikacji. Wielu użytkowników, dla których Instagram to jedno z głównych narzędzi marketingowych, zaczęło na potęgę wysyłać prośby do swoich followersów o włączenie powiadomień o nowych postach przez nich dodawanych.

Screenshot_2016-03-29-09-18-28Screenshot_2016-03-29-15-33-59

Nie dziwi nas fakt, że osoby i marki, które zarabiają dziesiątki, jak nie setki tysięcy złotych na swoich reklamach wpadli w popłoch, ponieważ trudniejsze stanie się teraz wycenienie wartości posta czy reklamy.

Nasz rada jest jednak taka aby nie włączać powiadomień, a już na pewno nie dla wszystkich którzy o to poprosili.

Wyobraźcie sobie, że obserwujecie na Instagramie Anne Lewandowską, która dziennie wrzuca po kilka a nawet i kilkanaście zdjęć. Przy włączonych powiadomieniach wasz telefon za każdym razem poinformuje was o tym. Czy naprawdę pisząc egzamin, siedząc na lekcjach czy w pracy, chcecie aby wasz telefon krzyczał, że Ania Lewandowska właśnie skończyła poranny workout?

Czy wasz telefon i tak nie „gada” z wami już wystarczająco na temat nowego lajk na facebooku, wiadomości email, czy przyjścia nowego snapa? Siła internetu jest nieopisana. Jeden hashtag #InstagramChange napisany przez „nieznanego” użytkownika, dzięki ślepemu naśladowaniu innych w ciągu 24 godzin wywołał prawdziwą burzę.

Instagram uspakaja, że wprowadzone zmiany nie spowodują, że „mniej ważne” dla użytkownika posty nie będą się wyświetlać. Nadal odnajdziemy je na naszej osi czasu ale w innej kolejności. Według Inastagrama ma to zapewnić, że ważne dla nas rzeczy nie umkną nam na rzecz setnego zdjęcia szczeniaczka koleżanki. Nie nastąpią one też z dnia na dzień, Instagram daje sobie na to kilka miesięcy. Chcą słuchać i współpracować z użytkownikami. Facebook, który kupił aplikację za ponad milion dolarów, wprowadził u siebie podobne zmiany w 2014 roku, wtedy użytkownicy też nie byli z tego zadowoleni. MTV, które czuje, że może występować jako głos młodzieży narzeka, że zarówno Facebook jak i Instagram uważają, że roboty wiedzą lepiej od nas samych co dla nas jest najlepsze.

Owszem denerwujący jest fakt, że aplikacja na której pracujemy, dzięki której się komunikujemy i nierzadko dobrze bawimy, jest poddawana ciągłym zmianom, przez zespół „expertów” od badania zachowań użytkowników, oraz to, że te zmiany nie zawsze trafiają w nasze gusta.

Ale na pewno jest to mniej denerwujące niż setka powiadomień dziennie o nowych posiłkach i ćwiczeniach naszych gwiazd…