Thank you Macedonia

autor: Artur Krzykowiak, dnia: 7 listopada 2016

Jak donosi Buzzfeed News, kampania prezydencka w USA zrobiła coś zupełnie niezwykłego – wzbogaciła ekonomię Veles – małej miejscowości w Macedonii. Ponad 100 stron z bardzo pochlebnymi dla Trumpa wiadomościami prowadzone jest z małej miejscowości Veles w Macedonii.


Brzmi absurdalnie, ale to prawda. A to wszystko dzięki ludzkiej potrzebie szerzenia informacji, zwłaszcza tej nieprawdziwej. Takiej, która wprowadza masę wyborców w błąd. Chociaż, jak wiadomo wystarczy coś wiele razy powtórzyć by stało się prawdą, ale po kolei.

Niecały rok temu nastoletni i niezwykle przedsiębiorczy mieszkaniec Veles wraz z przyjaciółmi stworzył ponad 140 stron www o tematyce polityki w USA. Wszystkie z dumnie brzmiącymi amerykańskimi nazwami, np. worldpoliticus.com, TrumpVision365.com, USConservativeToday.com, USADailyPolitics.com. Prawie wszystkie zajmują się publikowaniem bardzo stronniczych informacji pro Trump, które celują w konserwatywnego wyborcę USA. Oczywiście mała wioska w Macedonii nie ma na celu propagowania Donalda Trumpa, nie w głowie im opowiadać się za którąś z frakcji. Celem zaradnych Macedończyków było wygenerowanie zysku z reklam, opierającego się o zainteresowanie faktami, często spreparowanymi i nieprawdziwymi, ale zawsze kontrowersyjnymi oraz z treściami, które są muzyką dla uszu zwolenników Trumpa.

„Wasze modlitwy zostały wysłuchane”, „Wiadomość dziesięciolecia” im głośniejszy tytuł, tym lepiej. Jak trzeba to są nawet zeznania agentów FBI, którzy twierdzą, że Hilary Clinton pójdzie za kraty w 2017 roku. Chwytliwe hasła i artykuły pomagają wygenerować 1 400 000 ponownych udostępnień, reakcji i komentarzy.

Tak jak szybko się generują udostępnienia i polubienia, tak szybko spływają dolary z Adsense, czy reklam Facebooka na konto Macedońskiego „politycznego” geniusza. Oczywiście drobny efekt uboczny w postaci wiralowego rozprzestrzeniania się nieprawdziwych wiadomości nikomu w Macedonii nie przeszkadza, a na pewno nie przeszkadza zwolennikom Donalda Trumpa. Przy okazji Adsense i Facebook też swoje zarobią, więc nie przeszkadzają w procederze.

Buzzfeed zidentyfikował ponad 100 takich stron, (można też znaleźć blisko 40 niedawno zamkniętych i nieaktywnych domen). Najpopularniejsze witryny mają swoje konta na FB z setkami tysięcy śledzących.

Co na to 17-latek z Macedonii? On sam twierdzi, że zaczął robić te strony tylko z chęci zysku. Jak sam mówi, ekonomia w Veles nie sprzyja nikomu, a nastolatkowie mają problem by dorobić, więc muszą być kreatywni w swoich sposobach na dodatkowy zarobek. Jak się okazało, pisanie chwytliwych tytułów artykułów i promowanie ich na Facebooku okazało się kopalnią złota, (lub kopalnią dolarów). Mechanizm jest prosty, im więcej ludzi przeklika z FB na ich stronę, tym więcej zarobią na reklamach na stronie.

Okazuje się, że pierwsze eksperymenty z tym procederem odbyły się już we wczesnej fazie wyborów z Bernie Sandersem. Ale nie przyniosły one wtedy takich rezultatów jak content z Trumpem na czele. Na przykład post zatytułowany rzekomymi słowami Hilary Clinton z 2013 roku – „I would like to see people like Donald Trump run for office; they’re honest and can’t be bought” ma tylko tydzień i aż 480 000 udostępnień, polubień i reakcji. ( poniżej wpis ze strony Macedonczyków)

Wpis ze strony Macedonczyków

Najciekawsze jest to, że 4 na 5 z topowych postów to informacje nieprawdziwe. Nie przeszkadza to głodnym sensacji fanom Trumpa w dzieleniu się informacjami. Przy okazji generują zysk zdolnym Macedończykom i wprowadzają większą grupę ludzi w błąd. Jeżeli odłożymy szukanie sprawiedliwości i oceny moralne na bok, to jedno jest pewne, 17-latek z Macedonii znalazł sposób jak ograć gigantów takich jak FB, Google, czy amerykańskie społeczeństwo i zarobić na ich naiwności i niedoskonałościach. Oczywiście jeżeli Trump przegra biznes upadnie, ale jak zapowiada przedsiębiorczy chłopak z Veles, strony przerzucą swój content na świat sportu. Więc czekamy na pierwsze info typu „Euro2020 odbędą się w całości w Macedonii”.