TOP 5 największych kryzysów w mediach społecznościowych 2017 według Hiveberga

autor: Leszek Majda, dnia: 27 grudnia 2017

Rok 2017 powoli przechodzi do historii. Rozpoczął się czas podsumowań. Poniżej zupełnie subiektywne podsumowanie największych kryzysów w social media w 2017 roku.

Nauka na cudzych błędach

Obserwowanie kryzysów w mediach społecznościowych to już można by powiedzieć prawdziwe hobby sporej części zespołu w Hiveberg. Mimo, że wiedza dotycząca przyczyn, specyfiki ale i możliwych działań zapobiegawczych jest coraz bardziej powszechna – niektóre z kryzysów uświadamiają, że nawet największym markom może powinąć się noga. Jako zespół uważamy, że czynna obserwacja takich case studies daje możliwość ciągłego samodoskonalenia i wyciągania cennych wniosków, które możemy wdrażać prowadząc później komunikacje dla naszych klientów.

Miejsce 5

Audi Polska i pomnik Powstania Warszawskiego

Kryzys związany jest z Powstaniem Warszawskim. Zdjęcie jednego z aut marki Audi przed pomnikiem Powstania Warszawskiego na pl. Krasińskich, które pojawiło się na fanpage’u Audi Polska. Sprawę zaognił również fakt, iż Audi to spadkobierca firmy produkującej podczas II wojny światowej uzbrojenie dla III Rzeszy. Mimo, że zdjęcie bardzo szybko zostało usunięte z profilu, a firma przeprosiła, przyznając się do błędu – wystarczyło to, by wśród internautów zawrzało. Marce zarzucano brak szacunku dla miejsca oraz historii Polski. Czy słusznie? Nie nam to osądzać, nie mniej jednak rzesza odbiorców odczuła spory dyskomfort wywołany tym nietaktem.

Miejsce 4

Avon i Dzień Różowej Wstążki

Dziesiąty czerwca, finał akcji ,,Avon kontra rak piersi’’ i święto walki z tą chorobą sprowokowały panią Patrycję Frejowską do publikacji postu, gdzie opowiada o tym jak została zwolniona z pracy w tej firmie, dwa dni po wykryciu nowotworu. Mimo jak można się domyślić bardzo dużej ilości reakcji i udostępnień – Avon nie zareagował w porę, co wywołało efekt domina. Dopiero następnego dnia marka zapewniła internautów o skontaktowaniu się ze swoim byłym pracownikiem. Ostatecznie Avon odrobił lekcje proponując Pani Patrycji pracę na stanowisku Pełnomocnika ds. Pomocy Pracownikom Przewlekle Chorym, o czym poinformowani zostali internauci. Jesteśmy ciekawi jak sprawa potoczyła się dalej – niestety nie udało nam się uzyskać komentarza Pani Patrycji, aczkolwiek dalej czekamy.

Miejsce 3

Staropolanka – limitowana seria butelek

Trzecie miejsce w naszym rankingu zajmuje kryzys związany z premierą nowej, limitowanej serii Staropolanki, której opakowanie powstało przy współpracy z Red Is Bad – producentem odzieży patriotycznej. Premiera butelek inspirowanych barwami polskiej flagi na fanpage’u marki okazała się stanowić pole do mocnej krytyki przez jej dotychczasowych konsumentów. Internauci zarzucili producentowi wody popieranie i promocje ksenofobicznych poglądów poprzez współpracę z marką jaką jest Red Is Bad. Liczba komentarzy i zasięg postu na fanpage’u Staropolanki rosły lawinowo. Duża część internautów nie przebierała w słowach, wyrażając swoje oburzenie.

Miejsce 2

Tiger i chrzanić to, co było

Grafikę zamieszczoną  w Narodowy Dzień Pamięci Powstania Warszawskiego widział chyba każdy. Kontrowersyjny tekst ,,1 sierpnia, Dzień Pamięci. Chrzanić to co było. Ważne to, co będzie’’ wraz z wyciągniętym środkowym palcem – nie obeszły się bez echa w sieci.  Ostatecznie, mimo oficjalnych przeprosin ze strony prezesa firmy Maspex, finansowego wsparcia Światowego Związku Żołnierzy Armii Krajowej oraz zwolnienia osób odpowiedzialnych za publikację kreacji niesmak pozostał. Nieprzemyślana komunikacja doprowadziła również do wycofania napojów Tiger ze sklepowych półek miejsc takich jak Lotos czy Orlen.

Dlaczego nie przyznaliśmy Tigerowi 1 miejsca? Otóż jak podają Wirtualne Media zamiast spodziewanego spadku sprzedaży napoju ta wzrosła(!). Dlaczego? Jak wyjaśnił Jakub Bierzyński – szef Domu Mediowego OMD Poland bojkot marek ze względów ideologicznych jest nieskuteczny i przynosi zazwyczaj skutek odwrotny do zamierzonego. Jest to interesujące na tyle, że niektórzy postanowili swoje “..a nie mówiłem”  uczcić… puszeczką Tigera 😉

Miejsce 1

Polski Chłopak od Reserved

Marzec 2017r. Przez Polskę szturmem przetoczyła się wiadomość o pięknej Amerykance o imieniu Dee Dee, która za pośrednictwem serwisu Youtube prosi o odnalezienia Wojtka – chłopaka, który skradł jej serce podczas jednego z koncertów w Polsce. Wiadomość natychmiast podchwyciły ogólnopolskie media, dodatkowo nagłaśniając sprawę. Zarówno zwykli użytkownicy Internetu  jak i spora rzesza influencerów rzuciło się do pomocy w oczekiwaniu na Happy End rodem z amerykańskich romansów, gdzie Dee Dee i Wojtek rzucą się sobie w ramiona. Niestety Happy End nie nadszedł, bo apel okazał się reklamą odzieży Reserved. Skutek – tysiące rozczarowanych Polaków, którzy dali się nabrać. Ostatecznie firma zrezygnowała z wykorzystywania wizerunku Dee Dee. Dyrektor Marketingu Reserved Agnieszka Łobuszewska przeprosiła za niezręczną kampanię w wywiadzie dla Wirtualnych Mediów, a sprawą zajęła się Rada Etyki Reklamy.

 

Jakie inne kryzysy znacie? Jesteśmy ciekawi waszych opinii!
Przejdź na nasz profil aby skomentować.

 

8 silnych trendów w marketingu prawniczym

autor: Leszek Majda, dnia: 12 sierpnia 2017

Stary marketing – stare ograniczenia

Marketing kancelarii prawniczych poprzez swoje ograniczenia przysparzał niegdyś marketerom porządnego bólu głowy. Zasadniczo zabraniały one wykonywania działań promocyjnych wprost. Ograniczenia, o których mowa można było znaleźć w Kodeksach Etyki Radców Prawnych oraz Adwokatów. Pomimo liberalizacji zasad etyki, środowisko prawnicze w dalszym ciągu bardzo ostrożnie podchodzi do aktywności marketingowych. Tymczasem większość wykluczeń stanowi część działań zaliczanych do “Starego Marketingu” tj. takiego w najcięższym wydaniu, który zakłada jednokierunkowość i masowość. Bez obaw – jeśli jesteś przedstawicielem branży prawniczej, to właśnie stoją przed Tobą otworem wielkie możliwości, a to za sprawą najnowszych trendów w marketingu, które totalnie rewolucjonizują stare nawyki marketerów, tym samym zdejmując z Twoich barków skrępowanie w pozyskiwaniu klientów.

Nowy marketing – nowe możliwości

Poniżej znajdziesz 8 najważniejszych trendów marketingowych, które bez obaw możesz zawrzeć w swojej strategii komunikacji już dziś i to bez ryzyka, że narazisz się Izbie lub środowisku. Trendy marketingowe, o których mowa zostały omówione na prestiżowej konferencji marketingowej “I love Marketing” w marcu 2017 r., odbywającej się cyklicznie w Warszawie. Zapraszamy do kontaktu z nami, jeśli odczujesz taką potrzebę lub będziesz potrzebował dodatkowej inspiracji. Tymczasem do rzeczy:

Personalizacja

Najważniejszym obecnie trendem jest personalizacja lub nawet jak twierdzą tęższe głowy świata marketingu – hiperpersonalizacja. Co kryje w sobie owo słowo – klucz? Otóż obecny stan techniki i zaawansowane narzędzia umożliwiające realizację kampanii 1:1. Chodzi o takie projektowanie kampanii marketingowych i oddziaływań, aby w możliwie dużym stopniu odpowiadały na potrzebę danego, konkretnego odbiorcy i dawały możliwość konsumpcji zwrotu treści. Im bardziej komunikacja będzie dwukierunkowa, im bardziej będzie przypominać rozmowę i im bardziej dopasowana będzie do odbiorcy – tym -stanie się skuteczniejsza.

SEO – od czarów lepszy dłuuugi ogon

Zapewne masz już za sobą rozczarowanie związane z pracą pozycjonerów. Tym lepiej rozumiesz, że nie ma tu miejsca na czary. Obiecywane szybkie rezultaty w kwestii dobrej widoczności Twojej strony w wyszukiwarce, to pułapka, w którą łatwo wpaść jeśli nie zdasz sobie sprawy, jak wiele czynników ma na to wpływ. Jedynie troska o dobre SEO, czyli optymalizację treści strony pod kątem wyszukiwarek, przynosi w dłuższej perspektywie trwałe rezultaty. Długi ogon to ilość fraz na które Google zwraca uwagę, patrząc na adres Twojej witryny w wynikach wyszukiwania. Możesz sam sprawdzić jak długi ogon ma twoja witryna korzystając z narzędzia Google Search Console. Im dłuższy – tym lepiej. Jak go wydłużyć – przede wszystkim poprzez publikowanie wartościowych treści. Dobrym przykładem witryny, gdzie w sposób celowy ogon jest wydłużany to www.dsklegal.pl.

Siła social media – Linkedin

O ile obecne trendy w marketingu zakładają dwukierunkowość komunikacji, o tyle używanie w tych celach promocji poprzez social media może stać się narzędziem pozwalającym je osiągnąć. Portale społecznościowe dają wiele możliwości, ułatwiając dotarcie do Twojego odbiorcy docelowego – czyli targetu. Wszystkie sieci społecznościowe w większym lub mniejszym stopniu monetyzują dane swoich społeczności, co daje nam możliwość ścisłego targetowania. Nie ma co się oszukiwać – w dobie takiej popularności social mediów, nie ma możliwości wypracować dobrych wyników za darmo. Należy jednak pamiętać, że marketing społecznościowy prowadzony z głową daje ogromne możliwości budowania pozytywnego wizerunku.

W marketingu kancelarii prawniczych kierujących swoją ofertę do firm szczególnie istotny stał się ostatnio LinkedIn, który przeszedł istną metamorfozę po przejęciu przez Microsoft. Obecnie profil firmy można założyć w parę chwil, a do kontaku zapraszać innych użytkowników zupełnie bez ograniczeń. W połączeniu z biznesowym wizerunkiem LinkedIn oraz możliwością zbierania audytorium targetowanym po doświadczeniu, miejscu pracy lub stanowisku, narzędzie to, według mojej oceny, staje się wiodącym medium jeśli chodzi o potencjał w promocji firm prawniczych.

Social networking i marka osobista

Wiele kancelarii radcowskich wykorzystuje wizerunek “Partnera”, tj. udziałowca spółki partnerskiej lub właściciela kancelarii w swoich działaniach promocyjnych. Jest to naturalna konsekwencja i nawyk pozyskiwania klientów poprzez polecenie. Idąc dalej tym tropem, czy nie wskazane jest, aby pielęgnować swoją sieć kontaktów? Wyobraźmy sobie sytuację, gdy lead – czyli potencjalny klient, z rozpytania otrzymuje trzy kancelarie dzięki rekomendacji znajomych. Jaka będzie naturalna kolej rzeczy w procesie decyzji, jeśli nie weryfikacja kancelarii poprzez google i social media? Biorąc pod uwagę kolejny aspekt jakim jest koszmarnie długi lejek sprzedażowy w sektorze B2B, pomyślmy, czy fakt, że część znajomych teoretycznego leada zna Ciebie i twoją markę, nie skróci go diametralnie? Warto zrobić rachunek sumienia w swoich profilach i nie oddzielać grubą kreską życia osobistego od zawodowego, ale sprawnie balansować na pograniczu sfer życiowych. Warto także zasilać swoją sieć kontaktów. Nawet jeśli kogoś nie znasz osobiście, ale widzisz potencjał współpracy lub potencjalnego klienta – zaproś go do kontaktu lub znajomych, wyjaśniając czym się zajmujesz. Być może nie “domkniesz” sprzedaży usług natychmiast, ale w przyszłości, przy składaniu formalnej oferty nie będziesz już reprezentantem marki znikąd.

Silna marka – słaba marka

Czy wiesz jak konkurować z dużymi graczami? Jak wynika z badań – silna marka ma wpływ na 60% wyborów usługodawcy. Pozostałe 40% to zwycięzcy, wygrywający umiejętnością budowy spersonalizowanych doświadczeń i lepszym podejściem do klienta. Chcesz wygrywać z dużymi markami – doceń w sposób szczególny klientów, którzy przyszli do Ciebie. Być może wystarczy poświęcić więcej uwagi na analizę jego potrzeb oraz obsługę, aby zyskać lojalnego odbiorcę, a także możliwość budowy świadomości twojego brandu.

Recykling treści i kuratela (optymalizuj koszty)

Content marketing nadal pozostaje główną techniką ściągania uwagi odbiorców. Jeśli prowadzisz już blog firmowy, czy swój fanpage w wybranej sieci społecznościowej, zapewne nieraz spotkałeś się z problem braku pomysłu na kolejny wpis. Warto rozważyć, czy nie ułatwić sobie zadania przyjmując rolę kuratora treści? Umiejętność selektywnego podejścia do materiałów znajdowanych w Internecie to silna strona każdego prawnika. Nie ma nic złego w wykorzystaniu, tj. dzieleniu się informacjami z wybranych przez siebie źródeł, o ile pozostajesz wiarygodnym i interesującym dostarczycielem informacji dla swoich odbiorców. Pamiętaj o wielokrotnym wykorzystaniu stworzonych przez Ciebie treści jeśli nie mają one daty “best before”. Twoje dzisiejsze audytorium to nie są ci sami ludzie, którzy będą nim jutro. Jeśli napisałeś interesującą syntezę lub poradnik – nowi użytkownicy mogą być nimi zainteresowani.

Automatyzacja marketingu

Narzędzia Marketing Automation dają Ci możliwość budowy schematów postępowania tj. niejako projektowania interakcji z twoimi leadami w odpowiedzi na określone warunki. Przykład: Wyobraź sobie, że w przypadku gdy ktoś zareaguje polubieniem na twój wpis, automatycznie jest on zapraszany do twoich kontaktów lub do polubienia Twojego profilu. Być może warto wysłać SMS z podziękowaniem lub przesłać mailem ostatni spersonalizowany artykuł z bloga. Bazujemy na objawach chwili zainteresowania naszym brandem i wzbijamy go automatycznie na odpowiedni poziom intensyfikując komunikację.

Email marketing wciąż niezastąpiony

Jeśli nadal zastanawiasz się czy warto wysyłać newsletter do swoich klientów – to radzę abyś w tym momencie porzucił swoje obawy. Newsletter jest jednym z najskuteczniejszych narzędzi marketingowych. Oczywiście tylko wtedy, gdy niesie ze sobą interesującą treść i wtedy, gdy jest spersonalizowany. Im bardziej Twój newsletter będzie przypominał rozmowę – tym skuteczniej będzie działał.

Zapraszam do kontaktu na:

facebook, twitter i linkedin

Pozostanie z Tobą w kontakcie może stać się początkiem czegoś wielkiego!

[Spark] Rynek dział sztuki – malarstwo

autor: Artur Krzykowiak, dnia: 23 stycznia 2017

Powszechnie uważa się, że rynek dzieł sztuki bywa kapryśny, zmienny i nieprzewidywalny. Powszechnie również wiadomo, że dzieła sztuki na wartości nie tracą. W Państwa ręce oddajemy cenne dane z ostatnich lat,
z ktorymi łatwiej będzie poruszać w tym trudnym temacie – w kogo inwestować, ile inwestować i gdzie inwestować? A może po prostu jak znaleźć obraz, który przypadnie własnym gustom?
Te wszystkie informacje dostępne są w najnowszym numerze hiveberg Spark!

[Pobierz spark w PDF]

Spark Branża jachtowa i katamarany

[Spark] Katamarany i branża jachtowa

autor: Adam Promowski, dnia: 2 stycznia 2017

Polskie firmy produkujące jachty i katamarany podkreślają swoją lokalność i polskie pochodzenie, dzięki czemu wyrobili na świecie już pewną rangę luksusowości polskiej marki w tym sektorze. W państwa ręce oddajemy spark dotyczący branży jachtowej w Polsce i na świecie. Z opracowania dowiesz się m.in. jakie są szanse w branży oraz zaznajomisz się z obecnie obowiązującymi trendami i otoczeniem biznesowym.

[Pobierz spark w PDF]

Spark Branża jachtowa i katamarany

Przyjechał konwój Coca-cola!

autor: Adam Promowski, dnia: 24 listopada 2016

Rzecz o spójności!

Czy potrafisz sobie wyobrazić święta Bożego Narodzenia bez butelki Coca-coli na stole? Czy potrafisz wyobrazić sobie grudzień bez konwoju Coca-coli? Czy umiesz zignorować odczuwane ciepło po obejrzeniu spotu “Holiday is coming” ?

….idziemy o zakład, że nie!

W ubiegły weekend Stacje telewizyjne zaczęły emitować tradycyjny spot reklamowy. Emisja spotu spowodowała protesty części internautów z uwagi na dość nietypowe zakończenie. Święty mikołaj nie wykonuje gestu na samym końcu spotu. Powstał pewien niedosyt.

Jak to jest, że taki detal nie umknął uwadze internautów?

Święta zaczynają się wtedy kiedy zaczyna być emitowany spot i jest to czas niezwykły. Jeszcze 20 lat temu powiedzielibyśmy, że spot jest emitowany gdy ludzie zaczynają doświadczać magnetyzm świątecznych dni zasilanych przez globalny handel. Teraz to nie ważne. Świąteczny Key Visual Coca-coli tak mocno utrwalił się masowej świadomości, że jest już częścią świątecznego i magicznego czasu. W związku z tym, że jest to element świątecznej tradycji zostanie już z nami na stałe. Święta z rodziną, z dziećmi, prezenty, radość spotkań z przyjaciółmi zostało niepostrzeżenie utrwalone w dźwiękach “Holiday is coming” i już nie da się tego zmienić.

Niezmienność – 21 lat emisji, jedynie 3 wersje.

Pierwsza emisja spotu świątecznego miała miejsce w 1995 r. Dotychczas powstały jedynie 3 wersje tego spotu. Każdy z nich zawiera te same stałe elementy, a fabuła zmienia się nieznacznie ulepszając jedynie sposób wywarcia tych samych niezmiennych i pozytywnych emocji.

Chcesz zobaczyć wszystkie 3? Zapraszamy:

Czy to nie fantastyczne wiedzieć, że pomimo zmian na świecie Konwój Coca-coli jedzie dalej niosąc ze sobą ducha minionych świąt?

Wesołych Świąt ! 😉
hiveberg

Thank you Macedonia

autor: Artur Krzykowiak, dnia: 7 listopada 2016

Jak donosi Buzzfeed News, kampania prezydencka w USA zrobiła coś zupełnie niezwykłego – wzbogaciła ekonomię Veles – małej miejscowości w Macedonii. Ponad 100 stron z bardzo pochlebnymi dla Trumpa wiadomościami prowadzone jest z małej miejscowości Veles w Macedonii.


Brzmi absurdalnie, ale to prawda. A to wszystko dzięki ludzkiej potrzebie szerzenia informacji, zwłaszcza tej nieprawdziwej. Takiej, która wprowadza masę wyborców w błąd. Chociaż, jak wiadomo wystarczy coś wiele razy powtórzyć by stało się prawdą, ale po kolei.

Niecały rok temu nastoletni i niezwykle przedsiębiorczy mieszkaniec Veles wraz z przyjaciółmi stworzył ponad 140 stron www o tematyce polityki w USA. Wszystkie z dumnie brzmiącymi amerykańskimi nazwami, np. worldpoliticus.com, TrumpVision365.com, USConservativeToday.com, USADailyPolitics.com. Prawie wszystkie zajmują się publikowaniem bardzo stronniczych informacji pro Trump, które celują w konserwatywnego wyborcę USA. Oczywiście mała wioska w Macedonii nie ma na celu propagowania Donalda Trumpa, nie w głowie im opowiadać się za którąś z frakcji. Celem zaradnych Macedończyków było wygenerowanie zysku z reklam, opierającego się o zainteresowanie faktami, często spreparowanymi i nieprawdziwymi, ale zawsze kontrowersyjnymi oraz z treściami, które są muzyką dla uszu zwolenników Trumpa.

„Wasze modlitwy zostały wysłuchane”, „Wiadomość dziesięciolecia” im głośniejszy tytuł, tym lepiej. Jak trzeba to są nawet zeznania agentów FBI, którzy twierdzą, że Hilary Clinton pójdzie za kraty w 2017 roku. Chwytliwe hasła i artykuły pomagają wygenerować 1 400 000 ponownych udostępnień, reakcji i komentarzy.

Tak jak szybko się generują udostępnienia i polubienia, tak szybko spływają dolary z Adsense, czy reklam Facebooka na konto Macedońskiego „politycznego” geniusza. Oczywiście drobny efekt uboczny w postaci wiralowego rozprzestrzeniania się nieprawdziwych wiadomości nikomu w Macedonii nie przeszkadza, a na pewno nie przeszkadza zwolennikom Donalda Trumpa. Przy okazji Adsense i Facebook też swoje zarobią, więc nie przeszkadzają w procederze.

Buzzfeed zidentyfikował ponad 100 takich stron, (można też znaleźć blisko 40 niedawno zamkniętych i nieaktywnych domen). Najpopularniejsze witryny mają swoje konta na FB z setkami tysięcy śledzących.

Co na to 17-latek z Macedonii? On sam twierdzi, że zaczął robić te strony tylko z chęci zysku. Jak sam mówi, ekonomia w Veles nie sprzyja nikomu, a nastolatkowie mają problem by dorobić, więc muszą być kreatywni w swoich sposobach na dodatkowy zarobek. Jak się okazało, pisanie chwytliwych tytułów artykułów i promowanie ich na Facebooku okazało się kopalnią złota, (lub kopalnią dolarów). Mechanizm jest prosty, im więcej ludzi przeklika z FB na ich stronę, tym więcej zarobią na reklamach na stronie.

Okazuje się, że pierwsze eksperymenty z tym procederem odbyły się już we wczesnej fazie wyborów z Bernie Sandersem. Ale nie przyniosły one wtedy takich rezultatów jak content z Trumpem na czele. Na przykład post zatytułowany rzekomymi słowami Hilary Clinton z 2013 roku – „I would like to see people like Donald Trump run for office; they’re honest and can’t be bought” ma tylko tydzień i aż 480 000 udostępnień, polubień i reakcji. ( poniżej wpis ze strony Macedonczyków)

Wpis ze strony Macedonczyków

Najciekawsze jest to, że 4 na 5 z topowych postów to informacje nieprawdziwe. Nie przeszkadza to głodnym sensacji fanom Trumpa w dzieleniu się informacjami. Przy okazji generują zysk zdolnym Macedończykom i wprowadzają większą grupę ludzi w błąd. Jeżeli odłożymy szukanie sprawiedliwości i oceny moralne na bok, to jedno jest pewne, 17-latek z Macedonii znalazł sposób jak ograć gigantów takich jak FB, Google, czy amerykańskie społeczeństwo i zarobić na ich naiwności i niedoskonałościach. Oczywiście jeżeli Trump przegra biznes upadnie, ale jak zapowiada przedsiębiorczy chłopak z Veles, strony przerzucą swój content na świat sportu. Więc czekamy na pierwsze info typu „Euro2020 odbędą się w całości w Macedonii”.

Hiveberg Award

autor: Adam Promowski, dnia: 15 czerwca 2016

Co jest najważniejsze przy wyborze hotelu? Wygodne łóżko? Lokalizacja? Dobra kuchnia? Miła obsługa? Każdy odpowie inaczej i według własnych potrzeb. Jest jednak takie miejsce na mapie Poznania, gdzie w sposób szczególny dba się o potrzeby klienta, zarówno te przyziemne, jaki i estetyczne, tworząc atmosferę oderwania się od rzeczywistości. Takim miejscem jest laureat CPT Creative Awards w marcu 2015 r. – Hotel Puro, mieszczący się na ulicy Stawnej w Poznaniu.

Pierwszy rzut oka na lobby hotelowe daje do zrozumienia, że jest to miejsce niezwykłe i nietuzinkowe. Wyspa zamiast recepcyjnej lady, mnóstwo przestrzeni, z jednej strony idealnej do spotkań towarzyskich, z drugiej , jakże wygodnej dla zapracowanych gości. Każdy element hotelu został wykonany z pomysłem i najwyższą pieczołowitością o jakość i sens, nie pozostawiając miejsca na przypadkowe rozwiązania. W Hotelu Puro najważniejszy jest gość oraz jego samopoczucie.

Niezwykła atmosfera, która towarzyszy gościom już od przekroczenia progu, jest budowana nie tylko przy pomocy architektury i wystrojowi, ale także dzięki niesamowitej obsłudze. Jest to o tyle interesujące, że Hotel Puro to pionier rozwiązań technologicznych w hotelarstwie. Samodzielny check-in, sterowanie pobytem z pokoju za pomocą tableta, check-out jednym kliknięciem ikony- takie udogodnienia towarzyszą Puro od momentu powstania. Można powiedzieć, że obsługa jest tu zbędna. Można? Otóż nie można! Bo obsługa jest tu właśnie dla Ciebie, a nie do realizacji mechanicznych czynności. Taką świadomość ma tu każdy członek zespołu.

Zespołu? Dokładnie tak- hotel zarządzany jest przez garstkę otwartych umysłów, wysoko ceniących sobie płaską strukturę i zasady zespołowości. To po prostu wyczuwa się w powietrzu. Wszystkim tym osobom przyświeca jeden cel- stworzyć miejsce, do którego będziesz chciał wracać.
Miejsce, które my dostrzegliśmy i z największą radością nagradzamy.

Poznaj Puro bliżej:

instagram Prezesa Puro Hotel https://instagram.com/raskwar/
Strona domowa puro: http://purohotel.pl
Blog Puro: http://purohotel.pl/blog/

Agencja, dlaczego postawić na kogoś?

autor: Adam Promowski, dnia:

Prowadzenie firmy to wieczne podejmowanie decyzji. Im lepsza wiedza w oparciu, o którą je podejmujesz, tym większe prawdopodobieństwo, że decyzja będzie trafna i przyniesie wymierne korzyści. Jako przedsiębiorca wiesz już zapewne, że niewiele można zrobić samemu. Poniżej podajemy 10 – według nas – najważniejszych rzeczy, które powinieneś otrzymać od agencji kreatywnej z którą nawiążesz współpracę.

#1 Wiedza

Prowadzenie działalności w przestrzeni elektronicznej to niekiedy wirtuozeria poruszania się w szumie informacyjnym. Każda agencja jest zmuszona do budowania potencjału dochodzenia do danych źródłowych i ich weryfikacji. Niemal zawsze jest to gra zespołowa, a czasy wielozadaniowych genialnych geeków bezpowrotnie przeminął. Jeśli nie wierzysz – zadzwoń do dowolnej agencji i zadaj problemowe pytanie. Być może, w parę chwil znajdziesz odpowiedź na pytanie, które nurtowało Cię od zawsze.

#2 Dystans

Każdy jest zakochany w swoich pomysłach. Niejednokrotnie, nawet gdy jesteś osobą otwartą i posiadłeś umiejętność wsłuchiwania się w otoczenie, ciężko o odpowiedni dystans pozwalający na uzyskanie rzeczowego zwrotu. Pracownicy agencji pracują nad wieloma zagadnieniami jednocześnie i mają wiedzę, by w sposób niezwykle sprawny znaleźć słabe strony modelu biznesowego. Lepiej wiedzieć wcześniej zanim jeszcze zdecydujesz się ponieść nakłady.

#3 Trafiona estetyka

Estetyka projektu nad którym pracujesz to połowa sukcesu w przypadku, gdy używasz narzędzi internetowych. Nie chodzi tutaj aby była ona na “wypasie” i nie chodzi o to, by zawsze było “wow” ale zawsze chodzi o to, by realizowała twoje cele. Designerów – artystów implementujących swoje wizje jest sporo – w agencji nie ma dla nich miejsca.

#4 Szybki dostęp do specjalistów

Masz nagłą potrzebę i perspektywę utraty zysków w przypadku braku reakcji – na próżno liczyć na freelancera. Zdecydowana większość pracowników agencji jest outsourcowanych – być może nie będzie taniej ale na pewno na czas.

#5 Krok przed konkurencją

Świat bezustannie gna na przód, nigdzie nie jest to tak widoczne jak w nowych technologiach. Pracownicy agencji to entuzjaści nowinek- jeśli współpracujesz z agencją na zasadach stałej współpracy, sami dzwonią, by zaproponować coś nowego, masz wtedy szanse na to, by stać się leaderem w swojej branży.

#6 Kompleksowość

Obecnie zrealizowanie oryginalnego projektu bez względu na to, czy chodzi o przeprowadzenie kampanii marketingowej, czy utworzenia nowego serwisu internetowego, czy też produkcji klipu, wymaga powiązania ze sobą dużej ilości wiedzy, specjalistów i elementów, nad którymi pracują. Agencję angażujesz do realizacji zadania – od tego w jaki sposób to się zadzieje masz wolną głowę.

#7 Optymalizacja wydatków

Istotą inwestowania jest uzyskanie zwrotu. Nie zawsze to, co jest najtańsze kosztuje najmniej. Najdroższe jest błądzenie.

Z pozoru powyższe stwierdzenia nie mają ze sobą związku – pracownicy agencji wiedzą jednak doskonale, że chodzi o zapewnienie jakości. Cena w żaden sposób nie gwarantuje jakości, ale jakość z pewnością gwarantuje cenę. Sam oceń, czy łatwiej do celu dojechać Fiatem Uno czy VW Passatem? Czy warto kupić Fiata Uno skoro ryzyko, że nie dojedzie do celu jest bardzo wysokie? Jaki sens ma inwestowanie zasobów w samochód, który może nie spełnić celów, do których został zakupiony? Fiat Uno ze złotymi felgami – oto zjawisko, którego unikniesz współpracując z dobrą agencją.

#8 Czas

Oszczędność czasu to jedna z większych wartości jaką możesz kupić. Posiadasz dobrze prosperujący biznes ? Skup się na jego prowadzeniu, a o resztę zatroszczy się agencja.

#9 Świadomość marki

Nie nie nie – nie mam tu na myśli rozpoznawalności marki ale prawidłowe odczytanie jej ducha i kontekstu. Inaczej promuje się zespół prawniczy, a zupełnie inaczej wypożyczalnie aut. W jaki sposób ubrać markę w obraz i treść aby nie powstał marketingowy dziwoląg tylko skuteczne narzędzie ? Ty nie musisz znać odpowiedzi na to pytanie – ale agencja od tego właśnie zacznie.

#10 Komunikacja

Bardzo ważne – od każdej agencji możesz oczekiwać, że natychmiast odpowie na twoje potrzeby. Nawiązując w tym jednym tylko miejscu do Agencji CPT – nasze godziny pracy to godziny pracy naszych klientów – korzystaj z tego śmiało, bo dobra komunikacja ułatwia pracę agencji, a nie utrudnia.

Najważniejsze – obecnie przyjęty trend wymusza na przedsiębiorcach aby ich marka komunikowała się z odbiorcami. Prowadzenie interakcji z potencjalnym klientem jest najważniejsze ponieważ od jakości tego procesu zależy, czy odbiorca podejmie decyzję zakupową.

Insta zmiany, no panic

autor: Adam Promowski, dnia: 14 marca 2016

15 marca Instagram zapowiedział wprowadzenie nowego algorytmu, który sprawi, że posty nie będą się już pojawiały w kolejności chronologicznej. Zapowiedziane zmiany wywołały falę paniki wśród użytkowników aplikacji. Wielu użytkowników, dla których Instagram to jedno z głównych narzędzi marketingowych, zaczęło na potęgę wysyłać prośby do swoich followersów o włączenie powiadomień o nowych postach przez nich dodawanych.

Screenshot_2016-03-29-09-18-28Screenshot_2016-03-29-15-33-59

Nie dziwi nas fakt, że osoby i marki, które zarabiają dziesiątki, jak nie setki tysięcy złotych na swoich reklamach wpadli w popłoch, ponieważ trudniejsze stanie się teraz wycenienie wartości posta czy reklamy.

Nasz rada jest jednak taka aby nie włączać powiadomień, a już na pewno nie dla wszystkich którzy o to poprosili.

Wyobraźcie sobie, że obserwujecie na Instagramie Anne Lewandowską, która dziennie wrzuca po kilka a nawet i kilkanaście zdjęć. Przy włączonych powiadomieniach wasz telefon za każdym razem poinformuje was o tym. Czy naprawdę pisząc egzamin, siedząc na lekcjach czy w pracy, chcecie aby wasz telefon krzyczał, że Ania Lewandowska właśnie skończyła poranny workout?

Czy wasz telefon i tak nie „gada” z wami już wystarczająco na temat nowego lajk na facebooku, wiadomości email, czy przyjścia nowego snapa? Siła internetu jest nieopisana. Jeden hashtag #InstagramChange napisany przez „nieznanego” użytkownika, dzięki ślepemu naśladowaniu innych w ciągu 24 godzin wywołał prawdziwą burzę.

Instagram uspakaja, że wprowadzone zmiany nie spowodują, że „mniej ważne” dla użytkownika posty nie będą się wyświetlać. Nadal odnajdziemy je na naszej osi czasu ale w innej kolejności. Według Inastagrama ma to zapewnić, że ważne dla nas rzeczy nie umkną nam na rzecz setnego zdjęcia szczeniaczka koleżanki. Nie nastąpią one też z dnia na dzień, Instagram daje sobie na to kilka miesięcy. Chcą słuchać i współpracować z użytkownikami. Facebook, który kupił aplikację za ponad milion dolarów, wprowadził u siebie podobne zmiany w 2014 roku, wtedy użytkownicy też nie byli z tego zadowoleni. MTV, które czuje, że może występować jako głos młodzieży narzeka, że zarówno Facebook jak i Instagram uważają, że roboty wiedzą lepiej od nas samych co dla nas jest najlepsze.

Owszem denerwujący jest fakt, że aplikacja na której pracujemy, dzięki której się komunikujemy i nierzadko dobrze bawimy, jest poddawana ciągłym zmianom, przez zespół „expertów” od badania zachowań użytkowników, oraz to, że te zmiany nie zawsze trafiają w nasze gusta.

Ale na pewno jest to mniej denerwujące niż setka powiadomień dziennie o nowych posiłkach i ćwiczeniach naszych gwiazd…

Obroty spadają, sprawdź Google trends

autor: Adam Promowski, dnia: 14 maja 2015

Prowadzisz biznes lub sklep internetowy, a wynik finansowy nie jest już tak imponujący jak kiedyś? Teoretycznie dłuższy staż na rynku i większe doświadczenie powinno raczej sprzyjać zwiększeniu sprzedaży. Jeśli jesteś zaniepokojony i zaczynasz szukać odpowiedzi, warto przyjrzeć się otoczeniu i sprawdzić, co się zmieniło na rynku, podczas gdy Ty byłeś zajęty prowadzeniem interesu.

Jednym z łatwiejszych narzędzi jakie można wykorzystać w poszukiwaniach, jest Google Trends, dostępny pod adresem:

trends.google.com

 

Google Trends to jedno z tych niewielu narzędzi, gdzie Google dzieli się swoją wiedzą pochodzącą z analizy wyszukiwań. Najprościej rzecz ujmując, można tam uzyskać informację o tym, czy użytkownicy częściej czy rzadziej wysyłają zapytanie dotyczące danego słowa kluczowego.

To, co Google pokazuje w pierwszej kolejności, to trendy z ostatniego czasu – jeśli szukasz inspiracji,dobrze jest się pobawić, aczkolwiek prawdziwa wartość narzędzia ukryta jest nieco głębiej.

Wpisując wybrane określenie możemy wyświetlić krzywą popularności zwrotu na przestrzeni ostatnich 11 lat. Nie ma tutaj mowy o ujawnianiu danych liczbowych. Krzywe są skalowane według ostatniego maksimum popularności. Moment, w którym dane określenie było popularne najbardziej, to zawsze najwyższy punkt wykresu i zarazem punkt odniesienia.

Poniżej zaprezentowano wyniki dla zwrotu „pozycjonowanie stron”.

 

Zwrot był najczęściej wpisywany w 2005 r. i do dziś dnia traci na popularności. Popularność w dniu dzisiejszym, to jedynie 20 % tego, co było jeszcze 10 lat temu. Prawda, że zaskakujące ?

Zalecam tutaj ostrożność we wnioskowaniu, ponieważ przyczyn takiego stanu rzeczy może być wiele ale jednocześnie nie można ignorować istniejących trendów. Jeśli okaże się, że produkt, który sprzedajesz nie jest już tak popularny jak kiedyś, oznacza to, że rynek się kurczy. Jeśli chcesz przetrwać, musisz zmienić strategię lub pogodzić się z trendem.

Zapraszamy na kawę na Plac Andersa 7 w Poznaniu – sprawdźmy razem twoje trendy.